sobota, 21 lutego 2009

Dalsze przygody

Zajecia zaczynam dopiero z poczatkiem marca wiec, wtedy opisze wyklady i wykladowcow :).

Z koreanskiej kuchni probowalem wielu potraw. Codziennie chodzimy do knajp i zamawiam nowe zarelko :). Koreanczycy nieczęsto gotuja sami. Restauracji wokol campusu jest cala masa, a obiady i kolacje sa stosunkowo tanie. Prawie wszystko jest pikantne, wrecz maksymalnie ostre, to moj smak na szczescie. Praktycznie do kazdego dania podaja kimchi - kiszona kapusta z dodatkiem chili. Poza tym jemy duzo owocow moza, malze, krewetki, ryby podaja bardzo czesto. Do tego dodaja ryz - krotko-ziarnisty, sporo warzyw, wodorosty, czasami zupy. Na razie wszystko mi smakuje >o<.
Do kolacji czesto dolaczja SOJU - to jest wodka z ziemniakow 20-procentowa. Niech nie zmyli Cie liczba, jest strasznie zdradliwa... :X

Co do pogody jest dosc chlodno. W zeszlym tygodniu bylo wrecz lodowato :/. Teraz sie poprawia. Mam nadzieje ze bedzie co raz wyzsza temperatura bo mam do dyspozycji super boiska. Gralem juz w lacza na swietnym boisku ze sztuczna trawa ~~.
Studenci z Korea Univ. lubia tez baseball, football i badminton. Moze uda mi sie sprobowac czegos nowego :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz